- Wizy inwestorskie i handlowe na podstawie umów międzynarodowych mogą umożliwić założycielom przebywanie na terenie Stanów Zjednoczonych przez wiele lat, bez automatycznego nadawania im ani statusu rezydenta podatkowego USA, ani prawa do zielonej karty.
- Nie ma ustalonego minimalnego progu kapitałowego dla wizy E-2 — urzędnicy biorą pod uwagę proporcje, środki narażone na ryzyko oraz realnie działające przedsiębiorstwo.
- Sposób obliczania dni w ramach testu „substantial presence” przeprowadzanego przez IRS decyduje o tym, czy status rezydenta podatkowego w USA wynika z daty umieszczenia pieczęci wizowej.
Dlaczego dostęp do rynku przewyższa prawo stałego pobytu
Dla wielu europejskich założycieli firm Stany Zjednoczone nadal oznaczają klientów, kapitał i pole manewru, z którymi mniejsze rynki nie mogą się równać. Haczyk tkwi w statusie: zielona karta (lub obywatelstwo) zazwyczaj powoduje, że dochody uzyskiwane na całym świecie podlegają opodatkowaniu w USA — jest to rzadki model, który dzielą ze sobą Stany Zjednoczone i Erytrea.
Właśnie dlatego status nieimigracyjny wynikający z umowy międzynarodowej przyciąga przedsiębiorców, którzy chcą legalnie przebywać w Stanach Zjednoczonych i prowadzić tam firmę, nie wiążąc się przy tym z uzyskaniem stałego pobytu. Nasza wcześniejsza analiza kwestii podatkowych dotyczących osób niebędących rezydentami USA przedstawia szerszy kontekst.
Dwie wizy traktatowe: inwestor czy handlowiec?
Obywatele państw objętych umowami — w tym Niemiec, Austrii i Szwajcarii — mogą ubiegać się o status E-2 (inwestor na podstawie umowy) lub E-1 (handlowiec traktatowy). Oba statusy mają charakter czasowy i mogą być przedłużane, o ile spełnione są warunki, i same w sobie nie zapewniają prawa do stałego pobytu.
Zgodnie z wytycznymi USCIS, osoby ubiegające się o wizę E-2 muszą zainwestować znaczny kapitał w prawdziwe przedsiębiorstwo w Stanach Zjednoczonych oraz przyjechać do kraju w celu jego rozwoju i kierowania nim. W przypadku wizy E-1 decydujące znaczenie ma znaczny obrót handlowy, głównie między Stanami Zjednoczonymi a krajem będącym stroną umowy — często stanowiący ponad połowę międzynarodowego obrotu handlowego firmy ze Stanami Zjednoczonymi — a nie wniesienie kapitału.
Co tak naprawdę oznacza „znacząca” inwestycja
Przepisy amerykańskie nie określają żadnej ustawowej minimalnej kwoty w dolarach dla wizy E-2. Urzędnicy stosują test proporcjonalności: im niższy jest całkowity koszt działalności, tym wyższy musi być udział kapitału, który należy zainwestować. Środki muszą być nieodwołalnie narażone na ryzyko — środki pieniężne zdeponowane na koncie osobistym nie są brane pod uwagę.
W praktyce startupy oferujące usługi oparte na modelu lean często mieszczą się w przedziale od średniej pięciocyfrowej do niskiej sześciocyfrowej kwoty, gdy ich plan i działalność wydają się realistyczne. Branża detaliczna, gastronomia czy franczyzy zazwyczaj wymagają większych nakładów. Aktywa pasywne (puste nieruchomości, portfele akcji) nie spełniają kryteriów aktywnego przedsiębiorstwa. Wielu wnioskodawców korzysta z amerykańskiej spółki LLC; kwestie bankowe dotyczące tego podmiotu omówiono w naszym przewodniku po rachunkach bankowych dla amerykańskich spółek LLC.

Pułapka liczenia dni po wjeździe do USA
Wiza typu E nie powoduje automatycznie uzyskania statusu rezydenta podatkowego w Stanach Zjednoczonych, tak jak ma to miejsce w przypadku zielonej karty. Cudzoziemcy niebędący rezydentami podlegają zazwyczaj opodatkowaniu w Stanach Zjednoczonych głównie od dochodów pochodzących ze źródeł amerykańskich — dopóki fizyczna obecność w kraju nie spowoduje zastosowania testu IRS.
W ramach tego testu uwzględnia się wszystkie dni bieżącego roku, jedną trzecią dni z poprzedniego roku oraz jedną szóstą dni z roku poprzedzającego. Ważona suma wynosząca 183 lub więcej (plus co najmniej 31 dni w bieżącym roku) zazwyczaj oznacza status rezydenta-cudzoziemca dla celów podatkowych. Ogólna zasada „czterech miesięcy w roku” może zawieść, gdy sumują się poprzednie lata — doradcy opierają się na formule trzyletniej, a nie na ludowych przekonaniach.
Rodzina, odnowienia i sztywne limity
Małżonkowie osób posiadających wizę typu E zazwyczaj mogą uzyskać zezwolenie na pracę; dzieci mogą podjąć naukę. Status pozostaje nieimigracyjny, nawet jeśli przedłużenia rozciągają się na dziesięciolecia. Nie ma automatycznej drogi do uzyskania zielonej karty wyłącznie na podstawie wizy E-1 lub E-2.
Czas rozpatrywania wniosków różni się w zależności od konsulatu i jakości sprawy. Obietnice dotyczące dwutygodniowego czasu rozpatrywania nie powinny stanowić punktu odniesienia przy planowaniu. Urzędnicy konsularni zwracają uwagę na źródło środków finansowych, prowadzenie działalności gospodarczej o znaczeniu nie marginalnym oraz wiarygodną kontrolę.
Kiedy drogi imigrantów wciąż prowadzą do sukcesu
Założyciele, którzy chcą uzyskać prawo stałego pobytu lub możliwość nieograniczonego zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych poza własnym przedsiębiorstwem, często nie biorą pod uwagę statusu wynikającego z umów międzynarodowych. Ścieżki EB-1A, EB-2 NIW lub EB-5 służą różnym celom — i zazwyczaj wiążą się z opodatkowaniem globalnym po uzyskaniu prawa stałego pobytu.
Status wynikający z umowy jest odpowiedni dla podmiotów, które potrafią utrzymać świadomą obecność w kraju i zapewnić rzeczywisty charakter działalności w Stanach Zjednoczonych. Status imigracyjny jest odpowiedni dla tych, którzy chcą, aby Stany Zjednoczone były ich prawdziwą siedzibą podatkową i akceptują ten kompromis.

Czy status traktatowy jest wart tych wszystkich komplikacji?
Dla obywateli krajów objętych umową, którzy mają poważny biznesplan dotyczący działalności w USA, wizy E-1 i E-2 pozostają jednymi z najbardziej elastycznych sposobów legalnego pobytu i pracy w Stanach Zjednoczonych bez konieczności natychmiastowego uzyskania statusu rezydenta podatkowego uprawniającego do otrzymania zielonej karty. Zaletą jest dostępność; wyzwaniem jest natomiast liczenie dni, kapitał narażony na ryzyko oraz rzeczywista działalność gospodarcza.
Kandydaci, którzy traktują wizę jako swego rodzaju „pieczęć” potwierdzającą styl życia, nie mając przy tym realnie działającej firmy — lub którzy ignorują zasadę „substantial presence” — jako pierwsi napotykają poważne trudności. Ci, którzy łączą prawdziwe przedsięwzięcie z starannym planowaniem liczby dni pobytu, zbliżają się do podwójnego celu, do którego dąży wielu założycieli: dostępu do rynku amerykańskiego bez przypadkowego uzyskania statusu rezydenta podatkowego na całym świecie.













